Monika i Filip byli gośćmi na ślubie, który fotografowałem rok wcześniej. Oboje lubią się dobrze bawić i absolutnie nie przeszkadza im bycie w obiektywie. Wybór fotografa ślubnego padł na mnie, co mnie bardzo ucieszyło.

Do Pałacu Chojnata przyjechałem rano, chwilę przed powrotem Moniki od fryzjera. Lubię to miejce, poza pięknymi wnętrzami i ogrodem chcę zwrócić uwagę na ogromną zaletę takich obiektów: goście zjeźdzają się powoli od samego rana, a ja uwielbiam fotografować ich idących z wieszakami i walizkami do pokoi i witających się po drodze. Jest trochę wiecej czasu na rozmowy i posiedzenie na trawie przed ślubem.

Jak każdy szanujący się podróżujący fotograf ślubny, uwielbiam śluby plenerowe. Można pozwoilć sobie na troche więcej, można odejść daleko i nie stresować się brakiem miejsca. Słońce, o ile nie praży pionowo z góry o 12:00, stara się pomagać w takich sytuacjach i ja to bardzo doceniam.

Wesele w namiocie dało mi wiele okazji do dobrej zabawy z aparatem i dobrych zdjęć,także tych na zewnątrz. Czasami aż trudno mi uwierzyć, jak niewiele światła potrzeba do zrobienia zdjęcia.

Ceremonia w plenerze\Wesele : Wesele: Pałac Chojnata, Wola Chojnata | http://www.palacchojnata.com