Cześć!

Gdziejestfotograf to ja, Bartłomiej Zackiewicz. Mówcie mi Bartek, bez „Pan”. Witam Was na stronie poświęconej mojej fotografii ślubnej i rodzinnej. Mieszkam w Warszawie z piękną narzeczoną i dwójką bardzo niegrzecznych, cudownych łobuzów – Frankiem i Hanią.

Jestem fotografem ślubnym w zasadzie od urodzenia. Od 14 roku życia regularnie fotografowałem śluby pomagając ojcu, który był i nadal jest genialnym fotografem. W miarę upływu lat coraz uparciej dążyłem w kierunku autentycznego reportażu, na co ówczesny rynek lokalny nie był jeszcze gotowy. Po kilkuletniej przerwie w zdjęciach, pewnego dnia zrozumiałem, że fotografia ślubna to coś, co umiem i chcę robić, bo sprawia mi to przyjemność. I zacząłem to robić. Po swojemu, zgodnie z własnym poczuciem estetyki i ogromnym zaangażowaniem.

I wiecie co?

Nie wyobrażam sobie innego zajęcia.

Pasje poza fotografią

Gotuję, podróżuje, jeżdzę na desce, lubię ser Gruyere i wina do trzech dych. Słucham Led Zeppelin, King Crimson, Dave Matthews Band z wersji koncertowych, Jimmiego Hendrixa i tym podobnych dawno niemodnych zespołów.

Prywatnie staram się spędzać maksymalnie dużo czasu z rodziną, a większość zarobionych pieniędzy wydaję na aparaty, patelnie i jedzenie.

Doświadczenie

Jako fotograf ślubny w Warszawie od ponad 10 lat, uchwyciłem na swoich pracach wspaniałych ludzi w dniu ich ślubu i podczas wcześniejszych lub późniejszych sesji. Dla fajnych zdjęć pojadę na koniec świata, chociaż będę tęsknił do domu. Specjalizuje się w reportażach i sesjach, które biją naturalnością i pokazują ludzi takich, jakimi są. Bez udawania, ustawiania, przyklejonych uśmiechów, bez kiczowatego retuszu i wygładzonych twarzy pozbawionych emocji.

Jak wygląda moja praca

Jako fotograf ślubny uprawiam reportaż, przez sporą część dnia jestem bliżej Was niż ktokolwiek inny. To ważne, żeby moja obecność Was nie krępowała i żebyśmy mogli poczuć się przy sobie swobodnie. Podobno widać, jak bardzo lubię swoją pracę i tak dokładnie jest. Myślę, że to trochę zaraża i pomaga wrzucić na luz.

Fotografuję Was i Waszych bliskich z naciskiem na pokazanie emocji.

Nie realizuję ujęć zgodnych z wcześniej przygotowaną listą, lecz jestem czujny i w każdej chwili gotowy na wszystko, co może tego dnia się wydarzyć. Intuicyjnie wiem, gdzie się ustawić i w którą stronę patrzeć. Nie przytakuję automatycznie na wszystkie pytania przyszłych klientów bo wiem, że zdjęcia będą miały największą wartość wtedy, kiedy będą i Wasze, i moje.

Skontaktuj się

Liczę, że skrobniecie do mnie maila, a za jakiś czas będę mógł pokazać Wam Wasz ślub. Uważam, że nie ma głupich pytań i chętnie odpowiem nawet na te nie związane bezpośrednio z moją rolą.